Miejsca kultu

Ważniejsze miejsca kultu na terenie parafii.

Historia

Kapliczka Maryjna

Opis tego miejsca przedstawia nam: „Historia kapliczki na Pochwaciu”, opracowana przez p. Józefa Zdziebło w listopadzie 1984 roku. Oto pełny tekst tego opracowania:

„Na skrzyżowaniu dróg Jastrzębie Górne – Połomia i Szeroka – Mszana, w ówczesnej dzielnicy Jastrzębia Zdroju – Pochwacie, obecnie ul. Szybowa, znajduje się kapliczka przydrożna w kształcie groty z figurą Matki Bożej z Lourdes. Fundatorami jej, jak i właścicielami trójkątnej parcelki był rolnik Karol Zdziebło z żoną Florentyną, wychowujących dwanaścioro dzieci. Prośbę do Urzędu Okręgowego Jastrząb o zezwolenie na budowę napisano w dniu 19.05.1927 roku. Tamże wpłynęła 20.05.1927 roku i tegoż dnia zezwalając, podpisał ją naczelnik okręgowy Kirsz. Wymiary: długość 1m, szerokość 2 m, wysokość 2,5 m.

Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia
Historia

Całość wykonano z żelbetonu. Przednia część stropu – dachu zwieńczona żelaznym krzyżem. Wewnątrz kamienny postument, na którym umieszczono oszkloną szafkę o wymiarach 1,20 m x 0,60 m x 0,30 m. Wewnątrz szafki znajduje się figura Matki Bożej z Lourdes wysokości 70 cm. Budowniczym kapliczki był małorolny chłop z sąsiedniej wioski Gogołowa, dorabiający murarką śp. Antoni Szmidt. Pomagała mu rodzina i najbliżsi sąsiedzi, śp. Karol i Alojzy Niemczyk. W fundamentach kapliczki pod postumentem została wmurowana szczelnie zamknięta butelka z dokumentacją, mianowicie: że została zbudowana przez małżonków Karola i Florentynę Ździebło za fundusze, oszczędzone z pieniędzy, które przeciętny mężczyzna tracił wówczas na alkohol i papierosy. Włożono tam również monetę, jaka wtedy była w obiegu, tj. złotówki. Poświęcenia kapliczki dokonał proboszcz parafii ks. Augustyn Machalica.

Do wybuchu wojny w 1939 roku kapliczka była obiektem publicznego kultu przez mieszkańców dzielnicy Pochwacie, przy której gromadzili się codziennie w miesiącu maju, gdzie urządzano nabożeństwa majowe, ze względu na daleką odległość do kościoła parafialnego. Zaś w Dni Krzyżowe parafianie procesjonalnie przychodzili do kapliczki. Podczas okupacji kapliczka była punktem kontaktowym dla członków Ruchu Oporu organizacji AK, której działalność na tych terenach była bardzo rozwinięta. W 1945 roku w czasie działań wojennych, zewnętrzna ściana kapliczki, szczególnie od strony wschodniej była podziurawiona odłamkami pocisków, figura jednak Matki Bożej została nienaruszona.

Z chwilą erygowania nowej parafii pod wezwaniem św. Barbary na Osiedlu „Przyjaźń” w 1976 roku, do której dzielnica Pochwacie została włączona, kapliczka jest co roku jednym z czterech ołtarzy w uroczystość Bożego Ciała, jak również odwiedzana jest procesjonalnie w Dni Krzyżowe.

W latach 1978-79 była kilkakrotnie dewastowana przez nieznanego zbieracza flakoników, który wybijając szybę w szafce z figurą, zabierał je każdorazowo. Gdy włożono tam skromne butelki z kwiatami, dewastacja się skończyła. I tym razem figura Matki Bożej, poza małymi zadraśnięciami nie została uszkodzona. W ciągu ostatnich 5 lat figura była dwa razy odrestaurowana przez Siostry Miłości Bożej z ul. Pszczyńskiej: s. Kazimierę i s. Beatę. Stałą opiekę nad kapliczką sprawuje rodzina. W okresie powojennym zaś najmłodszy syn śp. Karola Zdziebło, Józef z żoną Jadwigą, przy chętnej pomocy najbliższych sąsiadów”.

Obecnie, już tylko sporadycznie przy Kapliczce usytuowany jest jeden z ołtarzy w Boże Ciało, gdyż trasa procesji, jak do tej pory, co roku jest inna.

Grota Maryjna

Grota Maryjna znajduje się przy kościele, po lewej stronie, wśród drzew. O wybudowaniu Groty myślał obecny ks. proboszcz właściwie od momentu, kiedy objął parafię św. Barbary i św. Józefa. Wiosną 1999 roku ówczesny wikary ks. Adam Baron sprowadził ze swojej rodzinnej miejscowości, z Imielina, odpowiedni kamień. 28 kwietnia tegoż roku rozpoczęto prace. Grotę wybudował parafianin, p. Augustyn Szymon. Codziennie pomagał mu p. Kazimierz Rząp. Przy budowie zaangażowani byli także inni parafianie. Grotę budowano według projektu architekta z Marklowic Górnych (koło Zebrzydowic), p. Andrzeja Resa. Budowano nie tylko samą Grotę, ale również zaplecze, to znaczy: ołtarz marmurowy, polowe tabernakulum i krzyż za ołtarzem. W czasie wakacji zakupiona została Figura Matki Bożej z Lourdes, sprowadzona z Włoch. Figura ta została wykonana z masy żywicznej zmieszanej z rozdrobnionym marmurem.

Poświęcenie Groty miało miejsce 13 października 1999 roku, na zakończenie Nabożeństwa Fatimskiego. Odtąd Grota stała się miejscem modlitwy, najpierw indywidualnej, a później i wspólnotowej. Od pierwszej soboty maja 2000 roku wprowadzony został Apel Jasnogórski. Nabożeństwo to trwa od maja do października, w każdą sobotę. Rozpoczyna się o 20.30, kończy Apelem o 21.00. Przy Grocie odprawiane są także Nabożeństwa majowe. Również kilkakrotnie odprawiona została Msza św.

Krzyż przy Połomskiej

Są dwa opracowania: „Historia krzyża na Pochwaciu” oraz „Aneks do historii krzyża przy ul. Połomskiej”. Autorem obydwu opracowań jest p. Józef Zdziebło. Pierwszy tekst powstał w listopadzie 1984 roku, zaś Aneks opracowany został w maju 1990 roku. Choć tytuły tych opisów – na pierwszy rzut oka – zdawałyby się wskazywać na różne miejsca, to w rzeczywistości chodzi o ten sam krzyż, na rogu ul. Połomskiej i Ks. Bpa H. Bednorza.

„W roku 1912 w wyniku parcelacji majątku „Mendowiec”, rodzina Materów nabyła nieruchomość wielkości 2,5 ha, znajdującą się na Pochwaciu (obecnie ul. Połomska), przy skrzyżowaniu dróg Mszana – Wodzisław, Szeroka – Żory (prawdopodobnie tym szlakiem maszerował jeden z oddziałów króla Jana III, zdążając na odsiecz Wiednia) oraz Połomia – Rybnik, Jastrzębie – Cieszyn. Na tej realności znajdował się drewniany krzyż z blaszanym wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa w cieniu czterech kasztanów. W dokumentach nabycia tej realności jest wzmianka, że nie wolno tego krzyża usunąć. Kiedy to ze względów starości – przerdzewiała blacha wizerunku Chrystusa, zmurszałe drzewo – krzyż groził upadkiem, śp. Franciszek Matera postanowił w roku 1927 postawić nowy krzyż. Przeznaczył nań okazały dąb z własnego lasu, a wykonawcami byli nieżyjący już cieśla Franciszek Gawełczyk i Augustyn Goik, obaj z Jastrzębia. Drzewo jest ciosane z pozostawioną ziemną, korzeniową częścią pnia, co dało krzyżowi niezachwianą stabilność. Z miejsca wykonania przetransportowano krzyż i postawiono dokładnie w miejscu poprzedniego, z pomocą dwu par koni. Obecny wizerunek Chrystusa jest odlewem żeliwnym, wykonanym na zamówienie w warsztacie odlewniczym śp. Barteckiego w Żorach. I tak to nadal majestatycznie, wśród czterech rozłożystych kasztanów królował nowy krzyż, wśród rozległych pól, dając siłę i wytchnienie podróżnym, jak i schronienie mnóstwu ptakom, gnieżdżących się w konarach kasztanów.

W czasie ostatniej wojny 1939-45 krzyż został nietknięty. Do roku 1950, kiedy teren ten należał do parafii Jastrzębie Górne, jak i później do roku 1976 do parafii Jastrzębie Zdrój, w Dni Krzyżowe przychodziły nieraz procesje parafialne. Od roku 1976, tj. od erygowania parafii św. Józefa, jest miejscem corocznej procesji w Dni Krzyżowe, jak również pierwszym ołtarzem w czasie procesji Bożego Ciała. Po wybudowaniu kopalni „Jastrzębie” i szybu wentylacyjnego 5, lata 1962-65, łącząc te przedsiębiorstwa dodatkowym ziemnym kablem elektrycznym, włożonym obok samego krzyża, obcięto z jednej strony ową część korzeniową, co w następstwie spowodowało jego nachylenie. Zostało ono przez właściciela i sąsiadów usunięte. Wkrótce jednak w latach 1969-72 w czasie budowy nowej drogi (ul. Połomska) znacznie poszerzonej, krzyż znalazł się na jednej osi i musiał być usunięty. Dokonali tego drogowcy i przez jedną noc krzyż przeleżał na ziemi. Na drugi dzień po porozumieniu z właścicielem, ci sami ludzie postawili go na obecnym miejscu, obracając go o 45 stopni frontem na południe, gdzie powstało nowe osiedle. Poprzednio stał frontem do głównej drogi, tj. na wschód. Przy tej czynności odcięto jednak pozostałą resztę części korzeniowej i o tyle krzyż został skrócony. Świadczy o tym wyryta data, która znajduje się na frontowej części krzyża tuż nad ziemią. Pierwotnie zaś widoczna była na wysokości jednego metra. (…)”

Istniejący Aneks dopowiada: „(…) Nieubłagany czas i warunki atmosferyczne coraz bardziej pogarszały stan techniczny krzyża, toteż rodzina Ostrzołków już wcześniej rozpoczęła przygotowania do jego wymiany. Przygotowany w tym celu dąb został pocięty na tartaku i z pomocą stolarzy, panów Stenclów – ojca i syna – poddany dalszej obróbce. W międzyczasie, ze starego krzyża zdjęto wizerunek Chrystusa, drzewo zaś, które przez 63 lata było jawnym świadectwem chrześcijaństwa tych ziem poszło na spalenie. Ponieważ fundatorzy postanowili, że nowy krzyż nie będzie wkopany w ziemię, lecz postawiony na szczudle, niezwłocznie przystąpiono do przygotowania fundamentu. Po zakonserwowaniu nowego krzyża środkami impregnującymi, zabezpieczeniem blachą cynkową powierzchni najwięcej narażonych na deszcz, umocowano odnowiony wizerunek Chrystusa. Postawienie nowego krzyża zaplanowano na 9 kwietnia 1990 roku. Około godziny 16.00 czternastu mężczyzn podniosło ważący około 400 kg krzyż i umocowało na szczudle. (…) Następnego dnia, tj. 10 kwietnia 1990 roku w obecności proboszcza ks. Pawła Kaszy, wikarego ks. Bernarda Drozd i licznych parafian, poświęcenia krzyża dokonał o. Tarsycjusz Waszecki, franciszkanin, głoszący w tym czasie w parafii nauki rekolekcyjne.

Krzyż ma wysokość 6 metrów, rozpiętość ramion 1,80 metra, grubość belki 25 x 25 cm. Umieszczone na krzyżu daty 1927 – 1990 to okres trwania poprzedniego krzyża.”

Krzyż na ulicy Lompy

Opis tego miejsca znajdujemy w krótkim opracowaniu „Historia jednego przydrożnego krzyża. Autorem tego opisu był p. Bolesław Gajda, mieszkaniec ul. Lompy.

„Krzyż ten stoi przy ul. Józefa Lompy, dawna Mendowiec. (…) Ten stary, gruby, dębowy krzyż – mocno zniszczony – mógł być postawiony w pierwszej połowie XIX wieku. Stoi on jeszcze, przywiązany do drzewa.

Na tej ulicy stoi stary dom. Jest to zameczek dawnego ziemianina, właściciela tej części Jastrzębia. W tamtych czasach nie było tu jeszcze żadnych prywatnych domów, prócz tego zameczku: zabudowań gospodarczych, mieszkań robotników dworu. Na dworze tym panował porządek i wielka dyscyplina pracy. Właściciele zameczku mieli podobno bardzo urodziwą, dorosłą córkę. Każdy członek rodziny miał swoje ściśle określone obowiązki. Dziedzic posiadał pola, lasy i stajnie. Jego żona – dom i kuchnię, a córka – służące i obory. Pewnej niedzieli przyjechał do córki narzeczony. Siedzieli sobie na ławce w ogrodzie – parku. Pod wieczór, kiedy nadszedł czas dojenia i karmienia bydła, córka jak zawsze miała wszystkiego dopilnować. W ten niedzielny wieczór nie poszła, prosząc starszą służącą, by ją zastąpiła w jej obowiązkach. Matka znalazłszy w ogrodzie córkę z narzeczonym, rozgniewana tym, że córka nie wypełnia swoich obowiązków, uderzyła ją w twarz. Córka czując się urażona i poniżona uciekła, nie poszła jednak do swoich obowiązków, lecz zabrała z pokoju ojca pistolet. Był już wieczór. Około 500 metrów od domu był nieduży wąwóz, który do dzisiaj istnieje. Tam się zastrzeliła. Zrozpaczeni utratą swej córki, rodzice postawili krzyż na swej posiadłości, w miejscu w którym ich córka lubiła przebywać”.

Za czasów ks. proboszcz Anzelma Skrobola, kiedy Mendowiec należał jeszcze do parafii NSPJ w Zdroju, postawiono nowy krzyż.

Kolejny krzyż postawiono w roku 1999. Wykonał go Tomasz Chmielowski z Czechowic-Dziedzic, figurę Chrystusa odnowił parafianin Józef Wnuk. Wymiary krzyża: wysokość 5 metrów, ramiona 2 metry, grubość belki 12×12 cm. Umocowany został na szczudle. Poświęcenie krzyża miało miejsce podczas uroczystej Mszy św. odprawionej przy nowym krzyżu w niedzielę 26 września 1999 roku.